Tetrisowe schody – Zapis 1116
Sen z 21.10.2026
Byłam chyba w Kolbuszowej. W jakimś domu rodzinnym, na wysokości szpitala, na jego południowo-zachodniej stronie. Tak mi się wydaję. Dom był remontowany. W pokoju za kuchnia na kanapie leżał zawinięty w koc właściciel i spał. Młody, przed czterdziestką. W kuchni leżały jak na piecu leżały jakieś słodycze i przekąski.
Dom od wschodu miała schody, ale jak tetrisowe. Wiem, bo próbowałam nimi wejść na piętro, ale cofnęłam się przed samym wejściem, bo nie było barierki, a długość stopnia drastycznie spadła. Jednocześnie jego szerokość wprost odwrotnie. Nawet mocno przytulając się do ściany przejście nie było bezpieczne. Dziwne były te schody , każdy stopień jak z innej parafii.
Jak zeszłam to akurat plątał się właściciel. Zapytałam go jak to remontuje. Gość odpowiedział, że podnosi go od fundamentów. Pomyślałam:
– Jak, kurwa, jak ???
I patrzę i rzeczywiście podmurówka jest świeżo obłożona tynkiem i rzeczywiście wykazuje ślady podnoszenia, ale jak On to robi???