Gniazdo zaskrońców – Zapis 1117
Sen z 22.10.2026
Byłam w domu rodzinnym. Siedzieliśmy drugim pokoju, chyba z rodzicami, albo nie wiem co to za ludzie byli. I przy stole od strony okna leżało gniazdo zaskrońców. Chyba z kilkadziesiąt sztuk, we wszystkich możliwych rozmiarach. Kotłowały się i rozchodziły na boki. Nawet takie, w stanie embrionalnym, jakby dopiero się tworzyły. Wiem, bo jeden wlazł mi na plecy, a drugi chyba mojej Matce. Ciągnął za sobą śluzowaty ślad. I nie wiem, tak siedzieliśmy sobie, a to gniazdo razem z nami. Tak jakby byli członkami rodziny.