Ładna Masonka – Zapis 1096
Sen z 14.09.2026 Godz 2:00
Zapamiętałam tylko to że minęłam bibliotekę i znalazłam się w grupie mężczyzn i ktoś chyba mówił, czy wiedział o moim modzie. I jak doszłam do bramy domu rodzinnego. Zaraz przy wejściu przy lewej siedział Wojtek i tłumaczyła komuś stopnie masońskie. Może ze dwóm czy jednej osobie. Kucnęłam przy nich pod krzakiem róży i drogą od strony biblioteki zaczęła iść grupa . Również mężczyzn i Wojtek mnie wyprowadził do nich.
Oni się uśmiechnęli jak weszłam ale taki był ten uśmiech zadziwiający. Taki szczery i z ulgą? Z onieśmieleniem? taki szczery w prostocie, o to było ważne, prostota. Bo ich ubrania również wyrażały prostotę. Zwyczajne ale schludne marynarki, jasne koszule, bez krawatów, spodnie w kant. Bardzo dobrze skrojone. Nie z sieciówek ale właśnie szyte przez krawca, bo nie możliwe żeby ubranie kupione z przypadku tak dobrze się układały. Dołączyłam z Wojtkiem do kręgu i byłam albo 7 albo 8, bo nie zdarzyłam ich policzyć, tylko szybko omieść wzrokiem. Wiek średni żadnych starców czy młodzieńców , wszyscy mniej więcej w moi wieku. I wtedy mnie doszło Ładna Masonka.