Kondycja – Zapis 1108
Sen z 03.10.2026
Pojechałam na jakieś targi. Kierowcą był Krzysiek, a towarzyszyła mi Joanna, tylko że Joanna to chyba była duchem, to była taka sytuacja. Jak wchodziłyśmy na teren targów, to w wejściu było 5 ubranych w garnitury ochroniarz. Wchodziłyśmy z lewej i Joanna się przemknęła, ja też, ale trąciłam jednego ochroniarza łokciem i on mnie zauważył. Nabił mi pieczątkę na prawą rękę. Okrągły znaczek i chciałam od razu przebić Joannie, ale jakieś miałam wrażenie że nie ma na co.
Przeszłyśmy przez hale i weszłyśmy do pokoju hotelowego. W pokoju były trzy łóżka, każdy ułożył się w swoim. Moje było pod oknem. I tak weszłam pod kołdrę, leże i macam i dotykami i wyszłam spod kołdry a za mną kobieta.
Zapytała czy panów też tak dotykam.
– Opowiedziałam że wszystkich.
Kobieta była w okolicach siedemdziesiątki. Stan skóry bardzo dobry, lekkie zmarszczki tylko w okolicach ust i oczu i bliżej uszu. Charakterystyczne kości jarzmowe, niskie, bo szczyty policzków miała dosyć blisko i powyżej skrzydełka nosa. Na szczytach skóra tak mocno napięta, że aż błyszcząca. Świetna kondycja skóry szyi, to właśnie tu ją tak szczegółowo macałam, bo skórę miała prawie jak ja, 47 latka. Czyli wiek tej partii wyjątkowo zatrzymał się w czasie. Włosy jasne, prawdopodobnie lekka siwizna, ale farbowane, bo przebijały refleksy nierównego krycia farbą. Związane w koczek na karku z symetrycznym przedziałkiem. Wyglądała na swój wiek, ale ta skora była mocno naciągnięta, więc dawała taki efekt sześćdziesięciolatki. Kobieta miałam zwyrodnienie na kręgach od T10 do T12 bo czułam ból i nienaturalny nacisk w tym miejscu. Dodatkowo mówiła ze zmiękczonym akcentem, czyli polskiego musiała się nauczyć. Brakowało jej twardych głosek i łagodziła słowa w końcowej werbalizacji. Miała jasne cienkie brwi i taki niski kontrast, rozmywała się ta jej uroda w jedną plamę.
Wszyscy się w sumie obudzili, tak jakby w każdym łóżku jeszcze ktoś był czy jak?. Zaczęłam mówić, bo jakbym zrozumiała, że przyszliśmy za wcześnie. Oni nie zdarzyli się jeszcze wymeldować, a ja i moja ekipa już weszła na pokój. Poszliśmy więc do auta i znowu Krzysiek siedział za kółkiem ? by jechać na te targi?