Kryształ w stawie – Zapis 1057

Sen z 15.06.2026

 

Strasznie mnie wymęczyła ta noc. Budziłam się co godzinę bo był przeciąg i drzwi niemiłosiernie skrzypiały przy każdym większym ruchu powietrza i w sumie udało mi się zapamiętać tylko dwa epizody, między wybudzeniami.

Jeden – to szłam Leśną i ktoś mi towarzyszył. Schodziłam z góry ku głównej, zatrzymując się na parkingach.

Drugi – Byłam u siebie na Osiej i weszłam do stawu zaraz przy spadzie na którym posadziłam cynie. Tylko że cynii nie było. Stałam na glinianiej skarpie i coś tam grzebałam, Wyciągnęłam kilka kamieni w tym jeden niezwykły. Duży kryształ o rubinowej barwie w heksagonalnym kształcie.

I nie jestem pewna, ale chyba nawiedzały mnie zdechlaki. Przez całą noc Tylko że nie przyjmowały formy, albo byli nieuchwytni w swojej formie, bo cały czas mam wrażenie to jedna i ta sama ekipa. No sama już nie wiem. Kryształ zabrałam.