Niszczarka – Zapis 947

Sen z 25.08.2025

 

Byłam z Marzeną jak przy stołach. Stałyśmy na przeciw siebie i nakładałyśmy jakieś dania z pojemnika czy  gara. I w pewnym momencie Marzena do mnie:

– Co ty robisz!?

Z takim wyrzutem jakbym to źle robiła. Nie wiem o co chodziło, czy o to że nakładałam ręką? czy źle układałam? Stwierdziłam że mam to w dupie i odeszłam. Niech układa sobie sama.

Znalazłam się w biurze. Biuro miało dwa pomieszczenia z wejściem od ruchliwej ulicy. Pierwsze pomieszczenie przeszklone mlecznymi szybami. W drugim pomieszczeniu pracował ktoś kto przyjeżdżał rowerem do pracy. Ja była w pierwszym.

Czas był poza pracą, bo nikogo nie było i stanowisko pracy osoby do której miałam awersję. Wiem, bo zaczęłam repecić jej w biurku. Otwierałam po kolei szuflady. Rozsypałam jakieś słodycze z opakowania zbiorczego. Poprzekładałam długopisy i markery. Puściłam jakiś czarnobiały wydruk przez przypadek. Drukarka była nowoczesna i jasnopopielata, stała z prawej strony biurka. Nie wiedziałam jak zatrzymać wydruk. Za nią była niszczarka, więc zaczęłam mielić. Tylko, że ona też zatrzymała się w połowie. Machnęłam ręką i zaczęłam układać w szufladzie wszystko jak było. Tylko że teraz już sama nie wiedziałam co poprzekładam. Byłam pewna, że jak Ona przyjdzie do pracy to zauważy, że ktoś jej tu wszystko poprzekładał.