Moje Nogi – Zapis 2026-1066

Sen z 12.07.2026

 

Jechałam samochodem do mieszkania Córki, bo miałam zaglądnąć czy wszystko w porządku. Tylko że jechałam w przeciwnym kierunku względem swojego poleżenia na jawie. Po drodze zgarnęłam jakieś laski. Najpierw taką wielką grubaskę, ale finalnie nie zmieściła się do auta. Na jej miejsce weszła Aśka. Nawet fajnie, Joanne znam i lubię. Jak weszłyśmy do mieszkanie, to również kierunek był odwrócony, ale już tylko w 90 stopniach. I zaczęłam mówić do Aski że maleńkie to mieszkanie, ale pojawił się chyba dodatkowy pokój. Tak jakby nagle metraż sie powiększył.

I przyszły dwie kobiety sprzątające. I tak myślę! co jest. One wiedziały nawet kim jestem. Dodatkowo przyniosły górę jedzenia. Dwie pizzy, i jeszcze trzy kartony, z czego ostatni był taki porcjowany, jak placuszki i burgerki. Postanowiłam zabrać to do domu, bo przecież Córka jest teraz w Stanach. I zaczęłyśmy się zajadać z Joanną. Tyle było tego majonezu, że aż mnie łaskotał w gardle. I zaczęłam to już wynosić do Auta. I wracając widziałam że jestem u stóp szklanego biurowca, a na parterze jest chyba bank. I wchodząc do budynku przejrzałam się w szklanych drzwiach.

Boże jakie piękne były moje nogi. Miałam krótkie, chyba zamszowe spodenki z szerszą nogawką i zamszowe szare botki na wysokim słupku. Mega stabilne, bo w ogóle ich nie czułam przy chodzeniu, ale pięknie napinające całe mięśnie nóg. Uda zwarte i wyrzeźbione, cudowne. Na żywo jeszcze takich nie mam, ale pracuje nad nimi. Bo łydki to już klasa. I butów też jeszcze takich nie mam. 

I weszłam na górę i teraz było już więcej ludzi. Wszyscy stali przy kartonach śmiali się i jedli. I był taki wielki mężczyzna w ciemnym garniturze i białej koszuli i gadał po angielsku. Ja właśnie zajadałam się z Aśką takimi placuszkami na słodko z masy orzechowej i całych orzeszków ziemnych. I ten wielkolud każdego pytał jak mu smakuje.

Odpowiedziałam więc: קְצָת to מָתוֹק

Wtrąciłam po angielsku bo wcięło mi słowo za po hebrajsku. I Gość zapytał co? bo nie dosłyszał. Powtórzyłam więc מָתוֹק i On bardzo szybko odwrócił się do Marzeny zaczął coś żywiołowo dyskutować i wtedy zorientowałam się, że to Żyd.