All-inclusive – Zapis 1102
Sen z 23.09.2026
Zapamiętałam dobrze tylko że weszłam do K2 i podeszłam od razu do kontuaru. W ręku miałam karteczkę z zapiskiem, małą, kwadratową. I skierowałam się do Joli, ale obok stał jeszcze Krzysiek i ten głośno zapytał;
– Za to Ty chcesz płacić.
Powiedział to z takim prychnięciem na końcu. I to Prychniecie opowiedziało całą historie.
Że ja, nie muszę już za nic płacić, wszytko pokrywa lokal ze swojego budżetu. A ten drobiazg, za który chce zapłacić. To raz, że nieistotne, a dwa praktycznie nie odczuwalne. Tak, że nawet nie wyjdzie że niby taka honorowa jestem. Bo to trochę tak jakbym próbowała zapłacić za zapałki z wielkiego przyjęcia urodzinowego. Tram jeszcze dalej się ciągnęło, że przedsiębiorstwo jakby przejęło całkowicie moje zobowiązania na siebie bo musiało, bo nadszedł czas zapłaty. I teraz będzie regulować wszystko, bo nastał czas All- inclusive.
I Słysząc to pytanie i to całe tło pytania spojrzałam na karteczkę, bo chciałam sama zobaczyć. Za co ja w ogóle chce zapłacić, że to aż budzi taki opór. I zadzwonił budzik, głośno, wyraźnie i natrętnie o godz, 6:00.