Przypadkowość uporządkowana – zapis 1001
Sen z 26.01.2026
Byłam w moim pierwszym poślubnym domu, który był w New Jersey. Byli tam ludzie. Jakaś Oliwia, bo z rozmowy wyszło że jeździ na wyjazdy enoturystyczne. Oliwia opowiadała jakieś perypetie z ciastem, Że piekła, a nikt nie spróbował. Moja szwagierka, bo pochwaliłam się jej że jadę na enowyjazd Saksonia – Palatynat. Mój partner, bo weszłam na jego łózko ustawione na podwyższeniu z pełnych butelek pepsi. Darek z małym dzieckiem na kolanach. I do niego powiedziałam, że tą scenę widziałam już wcześniej, wcześniej przed snem. I zapytałam Partnera na ile przyjechałam ? Odpowiedział że 8-9 dni. I najlepsze, we śnie był już maj.
Poszłam więc szybko na wzgórze. Fizycznie w New Jersey takiego nie widziałam, ale tu było. Na wzgórzu jest skała, z takimi wgłębieniami jak schodki i można bezpiecznie zejść na brzeg rzeki jak Rio Grande.
Popatrzyłam na wodę i szybko wróciłam. Powiedziałam Partnerowi że byłam na wodospadach, ale od razu zaznaczyłam że nie tam gdzie byliśmy w Pensylwanii, tylko tam gdzie indziej. Mnie od razu zaczął marzyć się ocean i rzuciłam że trzeba po kostium jechać do sklepu.
Stanęliśmy na amerykańskiej ulicy. Z góry przyjechały zwierzęta na deskorolkach. jakiś piesek, kot i coś jeszcze, z prawej pojawił się stary, czarny ogrodnik. Porządkował uschłe rośliny z podjazdu. Rozpoznałam zeschłą surfinię. Po lewej pojawiły się następne jednorodzinne budynki, wszędzie były zeschłe liście i stary zimowy brud.
I weszliśmy w jakieś garaże. Stał tam stary automat do gier. Poszedłem i jak włożyłam rękę w dziurę to coś się odblokowało i wypadła piątka. Zajrzała z drugiej strony tam gdzie ludzie wkładają i tam było kawałek dyszki. Ale jak pociągnęłam, to wyciągnęłam całą dyszkę i ten kawałek. Oprócz tego we wlocie było napchane rożnych kawałków z papieru. mających na celu imitowanie banknoty. Nawet z grafikami, by imitacje były przekonujące. Cwaniaki chciały oszukać los, a finalnie zablokowały wlot na amen. Zabrałam tylko pieniądze i dołączyłam do Partnera.